Apel do władz - Zwierzęta nie mają barw politycznych!
Zwierzęta nie mają barw politycznych. I z całą pewnością nie mogą już czekać. To jest ten moment, w którym my, obywatele i obywatelki tego kraju, musimy dopilnować, by sprawa ochrony zwierząt, istot za które jesteśmy jako ludzie odpowiedzialni, nie została zapomniana i żebyśmy znowu nie przeszli nad nią do porządku dziennego.
Mój apolityczny apel kieruję do władz: zarówno do posłów i posłanek jak i do pana prezydenta. Dość: Wojtyszek, Radysów, Sobolewa, Pawłowa, Bytomia… Miarka cierpienia już dawno się przebrała.
Polki i Polacy wymagają od rządzących porozumienia ponad podziałami. Nie róbcie, w swoim sporze, zakładników z niewinnych istot. Zostaliście wybrani, by stanowić prawo.
Ustawy muszą po wyjściu z komisji nadzwyczajnej zostać jak najszybciej przeprocedowane i uchwalone.
Podstawą są:
- kastracja i chipowanie zwierząt oraz nowy system kontroli, które będą obiektywnie weryfikować stosowanie się do przepisów, pod groźbą surowych i nieuchronnych kar finansowych dla tych, którzy tego nie robią
- osoby wobec których toczą się postępowania o znęcanie, powinny mieć zakaz zbliżania i pracy ze zwierzętami
- kary za znęcanie, porzucanie i zaniedbywanie zwierząt powinny być o wiele bardziej dolegliwe, a te finansowe - o wiele wyższe
Apeluję! Połączmy nasze siły, bo sprawa jak najszybszego przerwania cierpienia zwierząt wymaga wzniesienia się ponad kłótnie i partyjne interesy.